<ul><li><a href=",916.html"></a></li><li><a href="misja,98.html">Misja</a></li><li><a href="oferta,109.html">Oferta</a></li><li><a href="mozliwosci,97.html">Możliwości</a></li><li><a href="zaufali_nam,95.html">Zaufali nam</a></li><li><a href="ostatnie_realizacje,102.html">Ostatnie realizacje</a></li><li><a href="kontakt,94.html">Kontakt</a></li><li><a href="english,443.html">English</a></li></ul>

Newsletter

Ostatnie realizacje:

SMAKOWANIE ŻYCIA!

AFRICA line zrealizowała autorski wyjazd do Andaluzji, najbardziej nasłonecznionego i największego regionu Hiszpanii, pełnego kontrastów, wyrazistości i oryginalnych krajobrazów. Region ten jest łącznikiem między Afryką i Europą, w którym Atlantyk styka się z Morzem Śródziemnym.  więcej »

Dziennik z "Wyprawy Pięciu Smaków"...

Na początku października zrealizowaliśmy przygodowy projekt „Wyprawa Pięciu Smaków” dla firmy Polkomtel S.A oraz Nokii. Nie po raz pierwszy pionier telekomunikacji w Polsce wybrał nas na swojego przewodnika po świecie. Dowodem na spełnienie oczekiwań, z pewnością jest relacja z imprezy. Uczestnicy dzielą się z nami swoimi wrażeniami z wyprawy, podczas której odkryli o wiele więcej smaków Wietnamu …

ŚRODA

Jesteśmy na właściwej pozycji! Startujemy z Hanoi w brawurowym „rajdzie cyclo” . Pędzimy przez kolejne dzielnice wśród chaotycznego ruchu, dźwięku tysięcy motocykli i gwaru przekrzykujących się ulicznych handlarzy. Rikszarze odkrywają przed nami prawdziwy klimat wietnamskiej stolicy.
Szerokie bulwary, zielone brzegi jezior, wieczorne życie mieszkańców w domach otwartych na wąskie uliczki. Dorośli gromadzą się w rogatkowych barach i popijają lokalny bia hoi na typowych miniaturowych krzesełkach przy partii szachów oraz dzieci rozgrywające na miejskich placach mecze „zośki” lub badmintona.
W naszych otwartych pojazdach wtapiamy się w falę ruchu ulicznego. Żadne skrzyżowanie nie jest nam straszne. W tym szaleństwie jest metoda! Na pewno jednak nie jest nią czerwone światło… Liczy się refleks i przebojowość, a większy zawsze ma pierwszeństwo:-)

 CZWARTEK

Rześki poranek nad brzegiem malowniczego West Lake. O świcie już zmieniamy kurs. Kierunek wyciszanie! Nie ma lepszego miejsca od mistycznej zatoki Ha Long z trzema tysiącami niewiarygodnych skał-wysepek porośniętych tropikalną roślinnością i wyłaniających się z granatowej tafli zatoki.
Majestatyczne mogoty niekiedy 3 razy wyższe niż szersze tworzą iście filmową scenerię i krajobraz. Tego nie da się zapomnieć! Na wodzie unoszą się łódki i tratwy. To pływające rybackie wioski - domy dla całych rodzin. Rybacy naprawiają sieci, a kobiety w stożkowych kapeluszach sprzedają skorupiaki i … prawdziwe perły:-)

Odwiedzamy niesamowite groty, w przerwach rejsu orzeźwiamy się kąpielami w turkusowym morzu i skaczemy do wody prosto z pokładu. Miłośnicy wiosłowania przesiadają się na kajaki aby z nich eksplorować przybrzeżne skały i móc podpłynąć  do łódek rybackich by z bliska przyjrzeć się życiu mieszkańców zatoki. Brawurowe wyścigi kajakowe kończą się „kontrolowaną” wywrotką i kąpielą w ciepłej wodzie. Doskonałą zabawę kontynuujemy już na górnym pokładzie naszej rajskiej łodzi.

Tym razem załoga zaprasza na lekcję przyrządzania tradycyjnych sajgonek… Po kilku próbach z papierem ryżowym jesteśmy już w stanie rolować tutejszy przysmak nie mniej sprawnie niż szef kuchni :-) Później już tylko degustacja wietnamskich specjałów. Wieczorem relaksujemy się na łodzi pod rozgwieżdżonym niebem, przy muzyce do świtu...

PIĄTEK

Błogi sen na kołyszącej się łodzi przerywa wezwanie na poranną sesję Tai Chi, wizyta na plaży, rozgrywka siatkówki i kajaki. Po późnym śniadaniu z żalem opuszczamy zatokę mitycznych smoków i ruszamy ku nowej przygodzie…


Dobijamy z powrotem do Hanoi, żeby poczuć smak kuchni i owoców na ulicach stolicy. Nie brak tu sprzedawców różności - obwoźnych i obnośnych... Ruszamy więc na zakupy. Jednak przekroczenie ulicy w przetaczającym się mrowisku pojazdów wydaje się zupełnie niewykonalne ...Jest to jednak możliwe,  mamy "know how"! Dołączamy do szalonego życia bulwarów, negocjujemy ceny charakterystycznych zapalniczek Zippo z podobizną Ho Chi Minha, tradycyjnych stożkowych kapeluszy  i lokalnych specjałów kulinarnych.

Wieczorem lądujemy w Sajgonie…Porywa nas niezwykła atmosfera wibrującego kolorami, dźwiękami i zapachami  miasta. Chłoniemy obrazy niesamowitego miejskiego kolażu od tętniących życiem targów, sklepików i straganów z jedwabiem, przyprawami, koszami, lampionami, po butiki ekskluzywnych projektantów, historyczne hotele i drapacze chmur. Kwintesencją jest życie klubów nocnych.Energetyzująca muzyka, niesamowita obsługa i życzliwość Wietnamczyków porwały nas w wir zabawy.
 

SOBOTA

Dżonką po Mekongu! Kto tego nie przeżył musi obejrzeć zdjęcia z naszej wyprawy. Poruszamy się po wodnym świecie. Tam nie tylko łódki, ale także domy i całe barwne targi unoszą się na powierzchni rzeki, jej krętych odnóży i niekończących się kanałów.
Odwiedzamy tradycyjne manufaktury wyrabiające lokalne specjały z plonów tych niezwykle urodzajnych terenów. Próbujemy pysznych cukierków kokosowych i świeżo uprażonego ryżu. Możemy też spróbować sił w wymagającej niezwykłej wprawy sztuce robienia cienkiego niczym pajęczyna papieru ryżowego. Mijamy plantacje owocowe, wodne odmiany palm kokosowych, góry niełuskanego ryżu i dzieci kąpiące się w Mekongu.

Z dżonki przesiadamy się na małe sampany, które pozwalają nam eksplorować bardziej odległe labirynty rzeczne.
Na lunch czeka na nas Ucho Słonia - wyśmienita ryba prosto z Mekongu! Aby dotrzeć do miejsca piknikowego przemierzamy alejki przybrzeżnej wioski, gdzie jesteśmy świadkami prostego życia i codziennej mozolnej pracy rybaków i rolników od wieków związanych z deltą. Ich obyczaje wydają nam się niezwykle egzotyczne a niekiedy nawet szokujące!

NIEDZIELA

 Niedzielne przedpołudnie jest dla nas lekcją najnowszej historii Wietnamu. Odwiedzamy legendarne tunele Cu Chi, które odegrały dużą rolę w czasach okrutnych wojen.
Widmo bezpardonowej, wyniszczającej walki amerykańsko-wietnamskiej dostrzegamy próbując zejść do niezwykle wąskich tuneli – fragmentów całego ponad 200 km systemu. To istne podziemne miasto ze sztabem wojskowym, szpitalem polowym, fabrykami broni, magazynami i kuchniami ... zabezpieczały je krwawe pułapki, aby intruzi nie mogli dostać się do środka, a partyzanci Vietcongu mogli kontrolować olbrzymi obszar. Pułapki, tunele, prosty posiłek wojskowy z kasawy, salwy strzałów oddane z M-16 w niezwykły sposób oddziaływały na nasze wyobrażenie o wojnie wietnamskiej znane dotychczas tylko z filmów!

Na zakończenie wyprawy obowiązkowy "odpoczynek" na plażach gorącego Morza Południowo-Chińskiego! Pożegnalna kolacja z pięknym widokiem, grilowanymi owocami morza była kwintesencją poznanych smaków Wietnamu. Wieczorne „beach party” pod rozgwieżdżonym niebem, przy szumie fal i muzyce. 100% chill-outu pod hasłem „cała wstecz – zostajemy tu dłużej !!! ”

PONIEDZIAŁEK

Wracamy do kraju podzielić się wrażeniami i polecać wyjazdy konkursowe. Wyjazdy maniaków poznawania świata! Wyjazdy po energię!

Już wkrótce relacja zdjęciowa!

 
projekt i realizacja: www.evl.pl